W Rahvolt doskonale wiemy, że papier przyjmie wszystko, ale prawdziwą jakość sprzętu weryfikuje się w terenie. Jako producent falowników i nowoczesnych magazynów energii do systemów fotowoltaicznych, z ogromną dumą i zaufaniem patrzymy na to, jak nasze urządzenia są sprawdzane przez zaprzyjaźnioną, olsztyńską firmę Euro Nowa. Choć formalnie są naszym dystrybutorem, to przede wszystkim genialni fachowcy i wspaniali ludzie, z którymi łączy nas bliska, oparta na zaufaniu relacja.
Postanowili oni wziąć na warsztat nasz flagowy sprzęt DOVA5– mobilny magazyn energii połączony z falownikiem – i sprawdzić, czy rzeczywiście poradzi sobie w każdej sytuacji.
Energia w formie walizki – gadżet czy prawdziwy wół roboczy?
Nasze urządzenie wyróżnia się nie tylko parametrami, ale przede wszystkim formą – przypomina walizkę wyposażoną w kółka i wygodną rączkę, dzięki czemu można je swobodnie przewozić w bagażniku i zabrać wszędzie tam, gdzie brakuje dostępu do sieci. Panowie z Euro Nowa postanowili sprawdzić jego wszechstronność w plenerze.
Pojemność 5,12 kWh i moc 5 kW to wartości, które pozwalają na wiele, ale czy na pewno? W pierwszym materiale chłopaki z Olsztyna nie oszczędzali naszego sprzętu. Podłączyli do niego elektryczny motocykl o potężnej baterii 6 kW, profesjonalny kompresor czterotłokowy do prac w terenie, a nawet wertykulator i suszarkę jednocześnie. Sprawdzili też, jak system reaguje na celowe przeciążenia i czy faktycznie można go bezproblemowo rozbudować do imponujących 15 kWh. Wyniki tego sprawdzianu mogą Was mocno zaskoczyć!
Off-grid w domku letniskowym i walka z pochmurną pogodą
W drugim materiale zaprzyjaźniona ekipa z Olsztyna zabrała magazyn Rahvolt do domku letniskowego, tworząc w pełni niezależny, mobilny system fotowoltaiczny. Okazuje się, że do uruchomienia całego układu wystarczą zaledwie cztery panele, które można bez problemu podłączyć samodzielnie.
Najciekawsze jest jednak to, co dzieje się, gdy słońca brakuje, a my potrzebujemy naprawdę dużej mocy. Mistrzowie Domu podjęli próbę ekstremalnego przeciążenia systemu. Podczas ładowania magazynu w pochmurny dzień, podłączyli jednocześnie czajnik elektryczny, farelkę (grzejnik) oraz potężną piłę do cięcia belek. System w szczytowym momencie otrzymał uderzenie mocy rzędu 6 kW.
Czy elektronika Rahvolt wytrzymała to starcie? Czy nasz system zabezpieczeń zadziałał poprawnie, a woda na poranną kawę zdążyła się zagotować w samym środku lasu?
Zaufaj profesjonalistom
Jesteśmy dumni, że sprzęt Rahvolt trafia w ręce takich praktyków jak chłopaki z Euro Nowa. Idealnie pokazuje to, że nasze magazyny energii to nieocenione wsparcie nie tylko dla kamperów i domków letniskowych, ale także dla profesjonalnych ekip budowlanych czy wykończeniowych pracujących z dala od gniazdka.
Koniecznie kliknijcie w powyższe filmy, zostawcie chłopakom z Olsztyna subskrypcję i sprawdźcie na własne oczy, jak w praktyce wygląda wolność energetyczna!